20 stycznia 2013

Nic ciekawego...

Nie było mnie chwilkę, zauważył ktoś? Mam na swoją nieobecność usprawiedliwienie! Moi drodzy, kto jeszcze nie wie, ja studiuję weekendowo.  Ochronę środowiska.
Chwile od piątku popołudniu minęły w miarę szybko, z nutką podnudzania na zajęciach, dwoma egzaminami po drodze, z fantastycznym wypadzikiem do gdyńskiego Donegala na piwko wraz z Cezarym, Sławkiem i Wiolką, zakończyły się w niedzielę wieczór przy półmisku pomidorów z mozzarellą - dziękuję Słąwciu. ;*

Jednakowoż, żaden czas zmarnowany być nie może, w wolnej chwili postanowiłam wprowadzić w realizację dwa plany.
Plan nr 1. Stworzyć mitenki. Oczywiście w panterkę.  (ノ´ー`)ノ juhuuu!
Plan nr 2. Zacząć uczyć dzieci liczyć, a następnie czytać. Wprowadzamy Wczesną Edukację! Trochę dzieci już uczyłam, ale było to zupełnie bez pomysłu i bez ciągłości.