16 stycznia 2013

Czasami też...

Czasami też rysuję.

Jednak do rysowania potrzebuję spokoju, którego u mnie w domu nie można już nigdzie znaleźć. Nie robię tego już tak często jak kiedyś i moja ręka nie chce już tak ze mną współpracować. Może kiedyś jeszcze do tego wrócę, jak dzieci podrosną jeszcze troszeczkę... Bo wieczorami to mi się już nie chce po prostu. Mogę coś napisać, zdjęcia wrzucić, w coś pograć, ale gryzdać nie mam sił.

Jakbym miała skaner to bym zeskanowała, choć ołówek nie wychodzi zbyt dobrze na fotokopiach... Ani na zdjęciach... I jeszcze ta moja delirka...

Oczy mi się rozjechały (^        ^)