28 grudnia 2014

zaćmienie

Logując się do serwisu blogger przypadkiem odkryłam, że najwięcej odsłon w tym miesiącu miałam w wigilię. Ludzie serio? W wigilię? O_o
No cóż, ja tam się cieszę, że w tym roku święta wydawały się być jakieś dłuższe. Przez ten weekend po nich następujący. Dzięki temu miałam okazję odwiedzić rodzinę, którą odwiedzić chciałam, a musiałabym przekładać wizytację na kiedyś tam. Bo praca, bo choróbsko... A tak - było intensywnie, ale fantastycznie. Dzieciaki w tym roku musiały być wyjątkowo grzeczne, bo wszystko co przyniósł im Gwiazdor było na ich liście życzeń. Ja nie wiem... Aniołki nie dzieci.

Przyszłam z pomysłem na interesujący post, i znów mi uciekł... Powinnam zacząć brać coś na pamięć i koncentrację. Ech...
10 minut później...
Dobra, poddaję się. Nie przypomnę sobie. Ale skoro już przylazłam i zwórciłam Twoją uwagę na siebie, głupio by było jakbyś miał wyjść tak zupełnie bez niczego. Może chociaż ciasto na drogę spakuję, czy herbatkę w termos naleję?

E no ten teges, jak tam po świętach?

23 grudnia 2014

TRA-DY-CJA!

Mój teść okazuje się być strasznym tradycjonalistą. Zdecydowanie nie znałam go od tej strony...
Wzięłam sobie dziś dzień wolny w pracy, co by w spokoju przygotować sobie różne dziwne rzeczy około świąteczne. Wszystko szło zgodnie z planem, aż do momentu, w którym padło pytanie o przyniesienie piasku pod choinę. Otóż zostaliśmy dokładnie poinstruowani, że tradycja jest taka, że choinkę ubiera się w Wigilię. Tylko, że ja i teściowa mamy wigilie pracująca, S. jest kuternogą i za wiele pomóc nie może (choć się stara) i tak na prawdę to tylko dziś nam to ubieranie było by na rękę. Argumenty, że radocha dla dzieci, że jutro będziemy dopiero koło 15, a goście o 16, że nie ma kiedy nie wskórały nic.
Za to usłyszałam, że taka jest tradycja, że od setek lat kobiety stały w kuchni (zawsze miejsce kobiety było w kuchni), a mężczyzna szedł do lasu i ścinał świerk. Taka tradycja, TRA-DY-CJA!
Tylko po co kupował choinkę? Czemu nie poszedł do lasu ściąć tego świerku?