29 grudnia 2012

Pierwszy poważny wyrób, spodnie!

Siemka!
Szykujcie się na początkowy wysyp wpisów, trochę się nosiłam z zamiarem założenia tego bloga i materiałów na pierwsze wpisy się zebrało. Wrzucam w wolnej chwili, ale nie chcę zanudzić monotematycznością. (^ ^')

Mój synek ma troszkę nieproporcjonalny brzuszek w stosunku do reszty ciałka, często mamy problem z dopasowaniem mu odpowiednich spodni, chodzi zwłaszcza o to by nie uciskały jego jakże okazałego bebzonka. (^ ^)

Zainspirowana propozycją Meggipeg, na przerobienie koszuli w spodnie postanowiłam działać i wypróbować swój warsztat krawiecki. Dodam tylko, że jestem zawiedziona, że tak na prawdę nikt mnie nie uczył szyć: ani szkoła, ani mama... Jedynie prababcia nauczyła mnie szydełkować, ale też w wersji basic.

Zestaw koszul flanelowych dostałam od teścia, wszystkie nówki nie śmigane. Pierwszy wzór kraty, który mnie zauroczył od razu poszedł pod nożyczki. A o to efekt mojej pracy:


I spodnie na modelu. 

 
Zamysłem było zrobienie pumpów/alladynek/czy jak zwał tak zwał. Jest mu w nich wygodnie, przewiewnie i nadają się wszędzie -na podwórko, na wizytę u babci i do zmywania naczyń też. (^ ^) Ja jestem zadowolona z efektu.

Pozdrawiam (^3^)

28 grudnia 2012

Test Aromactiv plastry na noc dla dzieci

Z racji tego, że moje maluszki są aktualnie chore, a prawie każda choroba wiąże się z katarem postanowiłam wypróbować plastry Aromactiv. Opakowanie wygląda tak, jak na zdjęciu obok.
Opis:
Przeznaczone są dla dzieci powyżej 3 roku życia, a w środku znajduje się 5 sztuk plasterków. Działają przez około 8 godzin. Nie leczą one kataru, a jedynie przynoszą ulgę i odtykają nosek na noc - co przynosi dziecku spokojny sen.
Sposób użycia:
Odkleić folię ochronną z plastra i przykleić go na suche ubranie na wysokości klatki piersiowej (w bezpiecznej odległości od twarzy).
Cena:
Około 14-15 zł
Moja ocena:
4/5
Moja opinia i sugestie:
Ja plasterek przekroiłam na pół i po połówce przykleiłam dzieciom na szczebelki w ich łóżeczkach. Dzieci śpiąc przyjmują różne pozycje, najbardziej wymyślne i nie chciałam ryzykować, że któreś dotknie plastra rączką i przetrze sobie oczy.
Aromat było czuć w całym pokoju, a nawet jeszcze przed drzwiami na korytarzu.
Dzieci spały spokojnie całą noc, noski po odtykały się prawie od razu, gdy plaster został przyklejony do łóżeczek.
Preparat polecam. Moja ocena wynosi 4/5 ze względu na ceną. Płacić około 3 złote za jeden plaster to za wysoka cena. Tym bardziej, że wcześniej używaliśmy olejku eukaliptusowego (10 ml za ok. 6 zł) i dawał ten sam efekt. Wystarczyło do szklanki nalać gorącą wodę, dodać 6 kropli olejku i postawić gdzieś wysoko na półce w pokoju. 

27 grudnia 2012

Teraz przedstawię moich najbliższych.

Agentka J., znana też jako Lula - moja córeczka

Lula urodziła się 27 stycznia 2010 roku.
Jest zodiakalnym wodnikiem.
Dziewczynki spod znaku Wodnika nie jest chłopcem w przebraniu, ale nie lubi się stroić się na przyjęcia, tylko dlatego, że jest taki obyczaj. Później rozwinie swój własny styl ubierania. Już od najmłodszych lat uwielbia towarzystwo ludzi, a ciekawość pcha ją do nawiązywania kontaktów. Na ogół dziewczynka ma spokojny i zrównoważony temperament, łatwo dostosowuje się do nowych sytuacji, nie trzyma się spódnicy mamy. Będzie wręcz wdzięczna, gdy zajmą się nią różni ludzie. Dopóki rodzice pozwalają dziewczynce być sobą, nie będą mieli z nią kłopotów. Nie jest ona typem dziecka, które urządza sceny i domaga się nieustannej uwagi, jak długo coś ją interesuje, czuje się szczęśliwa.
O czym mówi nam jej imię.
Skomplikowana osobowość. Łagodna i wojownicza. Wrażliwa i pewna siebie. Współczująca i niezależna. Gadatliwa w sposób elokwentny. Lubi opowiadać, a nie słuchać. Ale jak już posłucha, to okazuje empatię. 
Ja jestem w stanie tylko potwierdzić to co wyżej.
Co lubi:
Grać w gry, układać puzzle,  bawić się z dziećmi, oglądać 'My little pony', budować wieże z klocków, bawić się kucykami, pomagać w kuchni.
Czego nie lubi:
Nudy, za dużo się przytulać.

Towarzysz S., znany także jako Tasior - mój synek


Tasior urodził się 12 lutego 2011 roku. Również jest zodiakalnym wodnikiem.
Chłopcy spod tego znaku muszą mieć możliwość samodzielnego odkrywania świata. Odznaczają się dociekliwym umysłem i lubią doświadczenia, a dzięki wrodzonej zdolności logicznego myślenia bez trudu znajdują potrzebne odpowiedzi. Kiedy czują się osaczeni lub znudzeni rutyną czy mało elastycznym podejściem, wypróbują rodziców, jak daleko mogą się posunąć. W towarzystwie Wodnika zawsze trzeba się liczyć z czymś nieprzewidywalnym, a nawet skandalicznym, ponieważ to dziecko potrafi tak odwrócić uwagę, że wszystkich zaskoczy. Obdarzone jest wyjątkową silną wolą i niechęcią postępowania tak jak wszyscy, należy więc pozostawić mu wiele swobody, żeby zawsze mogło występować jako indywidualność.
O czym mówi nam jego imię.
Inteligentny, pewny siebie, konsekwentny, choć czasem leniwy, co opóźnia osiągnięcie celu. Umie budować swój autorytet. Trochę humorzasty, ale koleżeński, ma wielu przyjaciół. Posiada specyficzne poczucie humoru, dość monotonne. Uparty, ale pod siłą dobrze dobranych argumentów, może ustąpić. 
Co lubi:
Jeść, bawić się autkami, pomagać przy porządkach domowych, słuchać muzyki, tańczyć, oglądać zdjęcia.
Czego nie lubi:
Kwaśnego jedzenia (pomarańczy/kapusty kiszonej), jak wychodzę z domu bez niego.

Ku gwoli wstępu

Witam wszystkich. 

Na początku należy chyba powiedzieć co nieco o sobie.
Mam na imię Małgosia, lat mam... 16! (Tak na prawdę to trochę więcej, ale nikt mi tu w dowód zaglądać nie będzie, prawda? :D) 175 cm wzrostu, czerwone włosy, zielono-brązowe oczy...
Od urodzenia mieszkam w Gdyni i kocham to miejsce. Studiuję Ochronę Środowiska zaocznie, na codzień wychowuję dwójkę maluszków. <3
Zainteresowania: anime, wampiry (ale nie oglądałam sagi Zmierzch i jestem z tego dumna), okultyzm i zakupy. :D Czasami nawet stawiam tarota.
Uwielbiam styl pin-up, rockabilly. Sympatyzuję się z gorsetami i jestem zwolenniczką noszenia spódnic i sukienek przez kobiety. 


O czym będę tu pisać? O wszystkim i o niczym. Znajdziecie tu kilka "ciekawostek" z mojego życia. Bardziej lub mniej ciekawych, na pewno dla mnie ważnych. Pojawią się przepisy kulinarne, testy różnych rzeczy (środków do prania/medykamentów/kosmetyków/i inne takie takie ;)), co jeszcze - to się okaże.

Póki co kończę i pozdrawiam ;)