14 października 2015

Idź i zacznij być szczęśliwy!

Często się zdarza, że słyszę, że ludzie mi zazdroszczą. Nie ukrywam, że miło to słyszeć, ale nie wiem czego można mi zazdrościć. To znaczy niby wiem, ale nie rozumiem...

Pomimo tego, że los czasem rzuca nam kłody pod nogi, to i tak każdy z nas jest jego panem. Zawsze jest wybór: albo się szykujesz i czekaż na to, aż kłoda Cię przewróci, albo próbujesz stawić jej czoła. Na pewno istnieje jeszcze cała paleta innych rozwiązań, jedyne co nas ogranicza to nasza wyobraźnia. Zazwyczaj jest tak, że ograniczamy się sami. Przez lenistwo, brak komunikacji, nie wiarę w siebie... Prawda, że żadko kiedy jest tak, że to czynniki kompletnie niezależne od nas komplikują nam życie? To siedzi w nas.

Stawiaj sobie cele i do nich dąż. Walcz ze swoimi słabościami, jeśli Ci przeszkadzają. Jeśli zazdrościsz czegoś innym, zacznij wcielać to w swoje życie. Jeśli coś Ci się marzy to z każdym dniem próbuj robić coś co Cię do tego przybliży, każdą swą decyzję próbuj podejmować z myślą o celu. Nie wszystko da się osiągnąć od razu. Jasne, że nie. Zacznij rozmawiać, naucz się rozmawiać, naucz się słuchać. Dużo konflikótw jakie tworzą się między ludźmi wynika z tego, że nie potrafią się porozumieć. Czasem wystarczy wyobrazić sobie, że jest się kimś innym. Postarać się zrozumieć jego postępowanie, co wpływa na jego decyzje. Dostrzec, czy my jesteśmy tacy zupełnie okej wobec niego. Przestać myśleć tylko o sobie.

Jeśli chcesz podróżować to wsiądź do pociągu byle jakiego i jedź. To nie takie łatwe? Bo co? Bo kasa? Bo czas? Bo gdzie? Ja też kiedyś zazdrościłam i nic z tym nie robiłam, mój rejon wydawał mi się taki nieatrakcyjny. Tymczasem zobacz w ilu miejscach już byłam...
Powinno się powiększyć po kliknięciu w obrazek
Nie masz samochodu? Wsiądź na rower. Jedź komunikacją miejską. Nawet na stopa. Większość tych wszystkich naszych wycieczek odbyła się bez jakiś większych dodatkowych kosztów. Auto tankujemy raz na jakiś czas, jeździmy nim tylko w weekendy, bo szkoda wachy na dojazdy do pracy. Pakujemy w plecak kilka bułek, jakieś chrupaski, termos z herbatą dla dzieciaków, a w kubi termiczne wlewamy kawę. Pomysł na wycieczkę, też zreguły tworzy się w piątek po południu, lub w sobotę rano. Jest masa portali internetowych, na których można zawsze znaleźć coś dla siebie. A czas... Nikt z nas nie ma go za wiele. Dlatego ja naprzykład preferuję robienie porządków domowych po pracy. Jestem zrąbana jak koń po westernie, a i owszem, ale później wiem, że weekend mam tylko dla rodziny. 100% czasu. 

To nie tyczy się tylko podróży, zaczęłam od tego, bo to taki mój mały konik. Po prostu jesli chcesz coś robić to po prostu przestań szukać przeszkód i zacznij to robić. Chcesz schudnąć? Zacznij od diety i prostych ćwiczeń. Chcesz jeździć konno? Zapytaj w pobliskich stadnianch czy nie potrzebują pomocy przy koniach, często bowiem bywa, że w zamian za pomoc można pojeździć na koniu. Chcesz by żona była dla Ciebie lepsza? Stań się lepszym mężem. Po prostu zacznij coś robić! Nie bój się zadawać pytań pasjonatom. Nie bój się dzielić z innym swoimi pasajmi. A teraz już idź i zacznij być szczęśliwym. ;)

PS. I zacznij unikać toksycznych ludzi. ;)

13 października 2015

Podróże: Bauska, Pałac w Rundale

Po wizycie na górze krzyży, braku pola namiotowego tam, gdzie teoretycznie powinno być, ruszyliśmy w dalszą trasę, w nadziei, że znajdziemy odpowiednie miejsce na nocleg. Ani się obejrzeliśmy, a przekroczyliśmy granicę Litwy i wjechaliśmy na terytorium Łotwy, gdzie przywitała nas tęcza. Taka ciekawostka dla kierowców, to fakt, że Łotysze wszyscy jak jeden mąż jeżdżą samochodami nie w wydzielonych pasach, a po poboczu. Środek drogi zostawia się wolny. Nie, tu nie chodzi o to, że puszczają szybkich i wściekłych - po prostu tak jeżdżą. 


W Bausce udało nam się zakwaterować na pokojach. Dostaliśmy do swojej dyspozycji mieszkanko z dwoma pokojami dwuosobowymi i łazienką. Kuchnia była na dole i była dostępna dla wszystkich. A jak się odpowiednio stanęło to i wi-fi się złapało. Jedna noc kosztowała 45 € za całą naszą czwórkę. 

05 października 2015

Ludzie są absurdalni

Obserwuję moich najbliższych ludzi, którzy powinni mi być najbliżsi i mam wrażenie, że zaraz wyskoczy skądś jakiś koleś i krzyknie, że jestem w ukrytej kamerze. Czekam, ale on wciąż nie wyskakuje. Nie wiem, dlaczego jestem wplątana w rzeczy z którymi nie mam nic wspólnego. A to co się dzieje, co słyszę jest jakieś totalnie absurdalne. Ludzie są absurdalni. Nie da się nawet tego logicznie wytłumaczyć.


Wrócę do pisania jak choć część rzeczy przestanie mnie trapić. Albo jak to sobie poukładam to wszystko. Albo jak spirala absurdów przestanie się ruszać.