02 czerwca 2014

2014-06-02

Ku uciesze coponiektórych wciąż żyję i mam się świetnie. Wpadam, bo czasem wypada. Wpadam, bo to moje wciąż strony. Ostatnimi czasy dzieje się bardzo dużo, bardzo szybko i sama nie wiem kiedy jeden dzień się zaczął,a drugi skończył. Jeden wieczór na opowiedzenie wszystkiego by nie wystarczył, a przeżywam cudowne chwile. Jest szybko, intensywnie, z nutką zaskoczenia, choć z drugiej strony na nic nie ma czasu. Nie wiem jak to się dzieje. Jesteśmy na fali i nie dajemy z niej się zrzucić. A ja, ja jestem szczęśliwa. Tak! Szczęśliwa. Mam cudowne błyskotliwe dzieci, cudownego eSa, lubię swoją pracę - ja wiem, że to taki trochę oksymoron, ale lubię robić to co robię, spędzam wolny czas tak jak lubię - czy to z dziećmi, czy po godzinach. A teraz uciekam, za 24 dni obrona, a tu 15 stron samo się nie napisze. Buźka! Niech moc będzie z Tobą! ;)