30 kwietnia 2015

Podróże: Groty mechowskie

Długo się zastanawiałam od czego by zacząć mój nowy dział i im dłużej się zastanawiam, tym bardziej nie wiem, więc zacznę losowo. Google mapy są przydatne, zwłaszcza możliwość zaznaczenia punktów w formie gwiazdek. Pewnie trochę czasu minie zanim oznaczę wszystkie punkty w których już byliśmy... Mam nadzieję na robienie tego przy okazji kolejnych wpisów, a już patrząc na mapę widzę kilka miejsc, które mogłabym oznaczyć. Do sedna!











.

27 kwietnia 2015

Porządki, zmiany i dodatki

Wiosna przyszła, czas na porządki, nawet, te blogowe. Tak więc kolejna lekka kosmetyka bloga i nowy dział, a wszystko za namową S. Lubię podróże i lubię ptaków śpiew, zielone wzgórze i morskiej wody... Mam kilka pasji, często zamieniają się miejscami w swej topce, ale do wszystkich powracam. Jednak to co mnie najbardziej jara to odkrywanie nowych miejsc i wracanie do najciekawszych. Chętnie krzątam się po opuszczonych miejscach, jednak ze względu na dzieciaki odkładam tę pasję na boczek i zwiedzam aktywnie. A jak to z dzieciakami bywa, czasem bardziej przebiegam przez jakieś miejsca, niż poświęcam się długim zwiedzaniem. Każdy z nas ma inne zainteresowania, ja staram się je przeplatać, tak by każdy był zadowolony. Nie raz, nie dwa bywało tak, że wstawałam rano i spontanicznie wybierałam miejsce wycieczki. Wiadomo, że często zależało to od aktualnej zasobności portfela, ale nie wszystkie atrakcje muszą być kosztowne! Serio. Czasem wystarcza odrobina chęci. Dział travel będzie zajmował się naszymi podróżami, podpowiem gdzie warto, czy warto i na jakie wydatki trzeba się nastawiać. Dzisiaj jeszcze nie pokuszę się na dodanie pierwszych not, ale już wkrótce możesz się spodziewać. Będzie rzetelnie, ale z mojej perspektywy.
Do przeczytania niebawem. ;)

16 kwietnia 2015

Z cyklu, codzienne nieogary Viv

Oglądam sobie blaszki do paznokci, przydałyby się jakieś nowe. I czytam eSowi tytuł aukcji
"płytki blaszki do stemplowania paznoki hehe tanio kokietka". S. w śmiech, nie ukrywam, że i ja się uśmiechnęłam. I mówię mu, że to hehe to nazwa firmy. Pffytnął z rozbawieniem. No nazwa niczego sobie, bardzo fantazyjna. ;)

Przypomniałam sobie, że N. chciała zamawiać coś z zeberki, jakieś kosmetyki, ale zapomniałam nazwy strony. No to wpisuję zeberka sklep (klik!)... No nie, raczej nie chodziło jej o włóczkę.


Dzisiaj słucham: