03 stycznia 2014

RECENZJA: Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj, bo miłość i śmierć przychodzą pomału.


A więc przychodzę z obiecaną recenzją szamponu z mocznikiem.

Mocznik. Mocznik. Mocznik.
Pierwsza reakcja z jaką się spotkałam na jego temat, to stwierdzenie mojego S., że mógł mi nasikać na głowę... Jest to jakiś pomysł, ale chyba jednak to nie leży w zestawie moich fetyszy.

Skóra mojej głowy zawsze była dość wrażliwa, nie lubiąca zmian... Nawet w zasadzie nie lubiła się z kosmetykami do pielęgnacji i stylizacji włosów. Zawsze źle reagowała na lakiery, niektóre szampony i inne. Problem nasilił się w momencie, gdy dostałam pracę. Przypuszczam, że tak wpłynął na mnie stres. W końcu poświęciłam się rodzinie na całe 3 lata, ciężko jest się przestawić z dnia na dzień bez żadnych nerwów.
Praktycznie codziennie musiałam myć głowę (a ze względu na ilość włosów jest to dość czasochłonne), jeżeli nie zrobiłam tego cała skóra mnie swędziała. Opanować takie swędzenie również nie było łatwe, a po drapaniu efekt masakrycznego łupieżu gwarantowany.

Zaczęłam zastanawiać się czy to nie łuszczyca. Jak większość Polaków zamiast iść do lekarza zasięgnęłam porady u Wujka Google, dziewczyny z podobnym problemem polecały produkty z mocznikiem. Wybrałam się do drogerii, jedyny szampon jaki zauważyłam z mocznikiem to ISANA MED urea shampoo.

Opis od producenta:
ISANA MED UREA szampon z 5% zawartością mocznika obficie i intensywnie pielęgnuje włosy.Specjalna formuła z prowitaminą B5 wzacnia włosy. Wrażliwa i delikatna skóra głowy staje się znowu aksamitnie gładka.
konsystencja
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Urea, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Glycerin, Panthenol, Polyquaternium-7, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Styrene/Acrylates Copolymer, Glycol Distearate, Laureth-4, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Formic Acid.

Cena:  Około 5 zł za 200 ml.
Zapach: To czego się obawiałam, to że zapach będzie kojarzył się jednak niestety z moczem. I tu miłe zaskoczenie, jest lekko cytrusowy. Mimo to zapach po umyciu nie utrzymuje się na włosach.
Konsystencja: Przypomina rozwodniony żel. Kolor jest półprzeźroczysty z lekko kremową barwą.

Opinia:
Szampon dobrze się pieni i jest wydajny. Buteleczka spokojnie wystarczyła mi na ciut ponad miesiąc użytkowania. Bardzo podoba mi się, że można szampon postawić na "głowie". Mojej skórze głowy pomaga. Z każdym użyciem widzę wydłużenie czasu za nim znów mnie zacznie głowa swędzieć. Co do samych włosów to szampon myje je porządnie z wszelkich zanieczyszczeń, doskonale zmywa maski i inne takie takie, ale nie użyłabym go bez późniejszego użycia odżywki. Włosy są potem dla mnie nie przyjemne w dotyku. Coś jakby sztywne...

Czy nabyłabym znowu?
Tak. Już mam kolejną buteleczkę. Zobaczymy czy uporam się z problemem całkowicie, czy jednak będę musiała się udać do dermatologa. Mimo wszystko polecam, jako próbę pierwszego kontaktu poradzenia sobie z problemem.