12 sierpnia 2013

Jak będę trawił jak nie mam kosiarki, ani trawy

W sobotę nie udało się wybrać do wujka M. na koszenie trawy, przełożyliśmy to na niedzielę. Przy okazji miał być grill. Pogoda była wietrzna, jednak wszyscy mieliśmy nadzieję, że deszcz nie nadejdzie. Tasior, gdy dowiedział się, że będzie jeździł traktorkiem i kosił trawę odparł:
-Jak będę trawił jak nie mam kosiarki, ani trawy. 
De facto trawy nie skosiliśmy, ale chwilkę udało się pojeździć. Grill też nie wyszedł, więc był po domowemu. ;) Dzieciom się podobało, jak wsiedliśmy do auta, zapytały czy jeszcze kiedyś odwiedzimy wujka i czy moglibyśmy już. ;)