05 marca 2014

Zwierzę dla dziecka?

Pokój Luli i Tasiora jest najczystszym w naszym domu. 

Co jest tego powodem? Czy to są najporządniejsze dzieci na świecie, które nie lubią żyć w bałaganie? Czy ich matka dba o to by pokój był sterylny? A może ich matka odkryła, że odkurzanie to świetny sposób na pozbywanie się zbędnych kalorii? A może ich ojciec wprowadził rządy twardej ręki i tak być już musi?

Spokojnie, zapewniam Was, że jesteśmy pod tym względem jak najbardziej przeciętną rodziną, a sprzątanie nie jest naszą pasją. Po prostu mamy królika.
Zabawki na ziemi? Królik się nimi zajmie i zabawek nie będzie. Więc trzeba je gdzieś pochować. Jednak po całym dniu brykania, nazbiera się nieco bobków, a w bobkach nikt spał nie będzie, więc w dzień w dzień jest odkurzanko. A odkurzanko to rola dla matki wariatki, bo tatusiek najchętniej to by widział królika w postaci pasztetu. Na Wielkanoc.

Każde dziecko prędzej czy później zapragnie mieć zwierzątko. I o tyle o ile na pieska nie mamy czasu, to gryzoń okazał się być dobrym rozwiązaniem. Dlaczego królik, a nie myszka lub chomik? A no dlatego, że znając delikatność tak małych dzieci, a w szczególności Tasiora, wiem, że chomik mógłby za długo nie przetrwać. Mógłby zostać zmiażdżony, wypaść z rączki, zwiać za szafę... A z królikiem już o to trudniej. Bo oczywistym jest, że zwierzątko potrzebuje dużo czułości, tulenia, noszenia na rączkach i głaskania, przynajmniej jest to oczywiste dla dzieci

Przynosząc królika do domu, wiedziałam, że jest to głównie obowiązek dla mnie, bo to ja będę musiała królikowi zmieniać ściółkę, dbać by zawsze miał wodę w poidełku, czy też co jeść. Trudno wymagać od 3/4 latków by wymieniały ściółkę, w kuwetce, na której mogłyby się położyć ze względu na swe rozmiary.
Mimo wszystko uważam, że to była dobra inwestycja. Królik uczy ich odpowiedzialności. Codziennie pomagają mi w wieczornych porządkach przy nim, karmią go, dolewają picia. Zawsze też pilnują, by po powrocie z przedszkola królik miał swój czas na rozprostowanie łapek i mógł swobodnie wyjść z klatki. Królik odciągnął też dzieciaki od pochłaniaczy czasu naszej epoki - telewizora i komputera. Bajki już nie są tak atrakcyjne, a zawsze jak zabawa z królikiem się znudzi, można pobawić się zabawkami w jego towarzystwie. 

A na zdjęciach po prawej:
Nowa większa klatka dla królika, to zielone w środku to stara klatka tymczasowo robiąca za kuwetkę, dziś już została wymieniona na nową narożną. Staś odkurza, Julka karmi i głaszcze, tak powinno pozostać. ;) Jeszcze do pełni szczęścia brakuje nam obcinaczek do króliczych paznokci, ale to wszystko kwestia czasu, bo szelki już mamy.